poniedziałek, 5 stycznia 2015

ZAPRASZAM

Cześć , zapraszam was na nowy rozdział o Justin Bieber http://justin-bieber-foreever.blogspot.com/ mam nadzieje , że się wam spodoba . :)
Tutaj też zamierzam powrócić , ale jest ciężko na razie Po kilku miesięcznej przerwie powrócić naprawdę .
Liczę na komentarze o rozdziale na JB :*
Mama nadzieje że cieszycie się że postanowiłam wrócić :)
Piszcie komentarze i jeżeli chcecie możecie podawać mi pomysły co do rozdziałów :)

niedziela, 11 maja 2014

ROZDZIAŁ 5

Spojrzałam na drzwi patrząc się na Tatę . Strasznie się bałam tego co powie lub zrobi , był zawsze taki surowy szczególnie dla mnie bo jestem jego jedyną córeczką jak to powiedział .
- Wyjdź z pokoju muszę porozmawiać z Elli - powiedział do Brata . Wyszedł od tak zostawił mnie z człowiekiem który będzie dawał mi teraz niezłe kazanie . Gorzej niż w kościele .
- Tato , mam na imię Megan nie Elli .. Nie mów tak na mnie - powiedziałam siadając na łóżku .
- Co się stało ? - zapytał .
- Nic . Chcę zmienić cały ten przeklęty pokój na żywszy - powiedziałam .
- Zgoda zaczniemy od zaraz .
Spojrzałam na niego z otwartymi oczami , nie spodziewałam się takiej reakcji po nim , ale w końcu to Tatuś .
- Tato muszę porozmawiać z Christianem - powiedziałam , wstałam i wyszłam z pokoju . Poszłam do pokoju brata i weszłam . - GADAJ MI WSZYSTKO ! - krzyknęłam i mogę się założyć że wszyscy to słyszeli .
- No bo brałem od niego narkotyki i podsłuchałem rozmowę z jakimś kolesiem i wgl . powiedział że jak ty się dowiesz tego ode mnie ze mną będzie gorzej . I sama wiesz do czego jest zdolny Nick .
Nic nie powiedziałam po prostu wyszłam z jego pokoju i poszłam do siebie .
Zamknęłam drzwi na klucz i usiadłam na parapecie płacząc . Łzy po prostu same leciały mi z oczu , z bezsilności ,  braku wiary , miłości , bólu ze wszystkiego co mnie otacza .
Tak naprawdę nie powinniśmy się bać kochać drugiego człowieka , powinniśmy cieszyć się każdą chwilą spędzoną z ukochaną osobą  , ja już postanowiłam chciałabym poczuć w końcu śmierć...



Minął miesiąc od całego tego incydentu ... Nie wiem czemu ale zaprzyjaźniłam się z Liamem bardziej niż kiedyś .
- Liam ! - krzyknęłam przez cały korytarz - idziemy dzisiaj na tą imprezę ? - zapytałam .
- Jasne . - uśmiechnął się i skierowaliśmy się na lekcje Chemii .
- Jak się czujesz ? -szepnął do mnie - wiem że minął miesiąc i takie tam , ale wiesz ...
- Wszystko okej ... - skłamałam -Sam widzisz , jest coraz lepiej - i w tym właśnie momencie zakryłam swoje nadgarstki sweterkiem .
Nic nie było okej , wszystko się rozpadało a zwłaszcza moja psychika ..... Wszystko było inne , miało być lepiej a było coraz gorzej . Lecz z jednego byłam szczęśliwa ...... Miałam Liama obok siebie .
Dzisiaj była impreza , w sumie nie wiem z jakiej okazji .... chyba że był piątek ... Po powrocie do szkoły postanowiłam ubrać na siebie coś wygodnego ... Leginsy i jakaś ładna bluzeczka ...




________________________________________________________________________

PRZEPRASZAM ŻE TAKI KRÓTKI ALE MAM STRASZNIE DUŻO TERAZ NAUKI I WIECIE JAK TO BYWA .... JESZCZE SAMA NIE WIEM CZY NIE ZAWIESZĘ BLOGA :CC


ALE MAM DLA WAS PROPOZYCJĘ ....
CHCIAŁABYM PROWADZIĆ VLOGA , I CHCIAŁABYM ZAPYTAĆ CZY KTOŚ Z WAS MIAŁBY OCHOTĘ OGLĄDAĆ GOO <3
WIEM JESTEM OKROPNA , NIE CHCĘ ZAJMOWAĆ SIĘ BLOGAMI A CHCĘ ZAKŁADAĆ VLOGA .... ALE , MAM BRAK WENY ZAWSZE :CC
PRZEPRASZAM , WIĘC CO SĄDZICIE NA TEMAT VOLGA ?
CZEKAM NA KOMENTARZE


p.s piszcie do mnie na aska również http://ask.fm/LiveMeLife

wtorek, 25 lutego 2014

ROZDZIAŁ 4

Patrzałam mu w oczy , ale to po chwili znikło . Nie mogłam dłużej patrzeć a te oczy w których się zakochałam . On był Sławny a ja byłam zwykłą dziewczyną z Manchesteru . On miał już zabezpieczenie na przyszłość ja dopiero wszystko zaczynałam . Moje marzenie to zostać Stylistką . Pracować w Modzie wraz z Aktorami , Piosenkarzami , Modelkami i Modelami . To jest moje powołanie . Wiedziałam , że muszę to sobie jeszcze jakoś przemyśleć .
- Idziesz do szkoły ? - zapytał po chwili .
- Nie , nie mam sił tam iść i patrzeć Nic... Rozmawiać ze znajomymi normalnie .
- Jasne , może zostać z Tobą  ? - zapytał
- Nie , chciałabym zostać sama - uśmiechnęłam się .
- Okej , to do zobaczenia - przytulił mnie i wyszedł z domu . Czułam się dziwnie .
Naszła mnie chęć na wspomnienia .

- Christian , Christian - krzyknęłam z pokoju
- Taaak ! - odkrzyknął ze swojego pokoju . Miałam wtedy 10 lat i chciałam zrobić głupstwo . 
Miałam duże brązowe oczy , długie ciemnobrązowe włosy do pasa proste . . 
- Chodź na chwilę , coś ci pokaże . - zaśmiałam się . 
-  Taaak , co chciałaś mi pooo.... - stanął w drzwiach i zobaczył mnie stojącą na parapecie ze zamkniętymi oczami . - oszalałaś złaź stamtąd ! - rozkazał . - Eryk , Megan oszalała . - do pokoju wbiegł Eryk chciał mnie złapać ale było zapóźno . Jedynie co zdołałam powiedzieć to .... : 
- Chłopaki dajcie spokój w snach robiłam to wiele razy . - za chichotałam - Umiem latać , chcę fruunąć ! - krzyknęłam , rozłożyłam ręce i leciałam . Czułam jak wszystko dzieje się w zwolnionym tempie , pamiętam jak wtedy zdałam sobie sprawę ze wszystkiego . Że ja tak naprawdę spadam w dół , moje oczy się rozszerzyły na widok Eryka patrzącego na mnie z wyciągniętą ręką w dół aby mnie złapać , co mu się nie udało . Wtedy zaczęłam się bać . Moje myśli wariowały a ja ze strachu zamknęłam ponownie oczy i myślałam . : co teraz , ze mną będzie ? 
Wtedy poczułam silne ręce , które mnie złapały .
- Cześć - powiedział ktoś a ja otworzyłam oczy . 
- Cześć , Liam ! - za chichotałam . 
- Co ty robiłaś ? - zmrużył oczy na mnie  .
- Frunęłam Liam , Fruunęłam - zaśmiałam się i zeszłam z jego dłoni . Chciałam pobiec do siebie do pokoju . Wbiegłam po schodach i kiedy już skręcałam do pokoju w uścisk złapał mnie Eryk . 
- Głupia ty , nigdy mi już tego nie rób - widziałam w jego oczach łzy aż Christian się przytulił do nas . Wtedy zawarliśmy we czwórę , razem z Liamem pakt : " że nic nas nie rozłączy i nigdy więcej takiego głupstwa " 

Siedząc tak na łóżku pomyślałam " co by teraz się zdarzyło ? " Jestem ..... większa , jeżeli to tak można powiedzieć  , może teraz się uda . W końcu w snach się udaje to i teraz się uda . Poszłam do pokoju , stanęłam na parapecie w otwartym oknie i wtedy zaczęłam się modlić czy mówić coś w stylu .
- Chciałabym aby się udało ! - powtórzyłam to ze sto razy i krzyknęłam - CHCĘ FRUUNĄĆ KUU NIEBU ! - zaśmiałam się i zamknęłam oczy aby rozkoszować się wiejącym w moją twarz wiatrem i rozwiewającymi mi włosami na boki zakrywającymi mi twarz. Czułam się dobrze , ale czułam jak cała się trzęsę . Czułam w sobie tę strach , tę adrenalinę. Podobało mi się to . 
Sama nie wiem czemu takie myśli mi naszły , takie dziwne i nie moje myśli .
Chciałam fruwać , latać .
- MEGAN ! - usłyszałam głos ale było za późno , skoczyłam i czułam jak lecę .
Jak moje ciało się odpręża a na moich ustach pojawia się ogromny uśmiech z tego , że w końcu się udało . W końcu nauczyłam się latać . Otworzyłam oczy z ciekawości a w nich ujrzałam Liama z Moją Mamą . Wtedy poczułam to uczucie , uczucie 10-latki która zobaczyła swojego brata który zaraz miał się poryczeć że straci swoją siostrę .
- Eryk , łap ją - usłyszałam wtedy , ale jedynie co już potem pamiętam to to , że obudziłam się w białym pokoju gdzie strasznie raziło mnie światło .

- Megan ty idiotko - usłyszałam głos - obiecałaś ! i złamałaś obietnicę , a moją obietnicą będzie to że jak się obudzisz to że gorzko tego pożałujesz - mówił Christian .
- Zamknij się , ja śpię - wymamrotałam.
- Znowu Latasz ? - zapytał uśmiechając się , czułam jak się uśmiecha bo i ja się uśmiechnęłam .
- Tak znowu Fruwam tylko że tam miałam białe skrzydła Anioła i to jest to czego mi brakuje . - otworzyłam oczy i spojrzałam na brata . - Dlaczego ja mam białe ściany w pokoju , noo czemu ? czuję się jakbym była w wariatkowie - zaśmiałam się i usiadłam na kanapie .
- Masz szczęście że szedł Eryk z zakupami z samochodu i cię złapał - szturchnął mnie łokciem .
- Równocześnie mógł sobie odpuścić , w końcu moje motto to : JEDNEGO CZŁOWIEKA MNIEJ - uśmiechnęłam się szeroko i spojrzałam na niego .
- Nawet tak nie mów , wtedy nasz pakt nie miałby sensu .
- Nasz pakt nie ma sensu od kiedy Liam jest sławny zauważ .
- Dlaczego jak zawsze mówisz o Liamie to twoje oczy stają się smutne i takie załzawione?
- Bo może dlatego , że zanim on wyjechał i stał się słanym to moje serce należało do niego , a kiedy to wszystko się skończyło ..... - przerwałam - Wtedy pojawił się Nick i sam wiesz co dalej - spojrzałam na niego .
- On to wszystko zniszczył - jadowity głos pojawił się w jego ustach .
- Kto ?
- Nick
- Dlaczego ?
- Megan ..- zaczął krótko , wiedział coś czego ja nie wiem .
- Mów - rozkazałam .
- Ja o wszystkim wtedy wiedziałem ...
- O czym ? - moje serce zaczynało bić , szybciej i szybciej .
- O tym że on to wszystko ukartował aby cię zranić , ale zabronił mi to tobie powiedzieć , bo wtedy wiesz .... - przerwał - brałem od niego narkotyki .
- ŻE COOO !? - krzyknęłam i spojrzałam na niego morderczym wzrokiem , wtedy do pokoju wpadł on .



______________________________________________________________

CZEŚĆ , CZEŚĆ MISIACZKI .. <3
JAK WAM SIĘ PODOBA ROZDZIAŁ .. :CC
MAM SMUTNĄ WIADOMOŚĆ , WIEM ŻE KOMENTARZE TO NIE WSZYSTKO , ALE JEŻELI NIE BĘDZIECIE KOMENTOWAĆ WTEDY JA NIE BĘDĘ MIAŁA PEWNOŚCI ŻE WY TO CZYTACIE I ŻE MÓJ POWRÓT MA JAKIŚ SENS .
WIĘC PROSZE WAS O KOMENTARZE NAWET MINKĘ <3
KOCHAM WAS <3
DOBRANOC I DO NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU <3 !!

wtorek, 4 lutego 2014

ROZDZIAŁ 3

To wszystko nie miało sensu . Po co Liam wszystko powiedział moim bracią skoro sam całował się ze swoją koleżanką ? hmmm nie wiem kim dla niego była i przestało to mnie obchodzić . Liam patrzał w naszą stronę a we mnie zaczęła się rodzić złość . Podeszłam do niego i uderzyłam go w policzek . Liam spojrzał na mnie zdziwiony .
- Myślisz , że wracasz po kilku latach nie odzywania się do mnie , wpadasz od tak do mojego domu i się witasz jakby wszystko było normalnie . Rozkochujesz mnie w sobie a potem całujesz się z tą dziwką na imprezie oszukując moich braci że masz coś ważnego do załatwienia . Chuj z ciebie a nie przyjaciel .. Po co to wszystko zrobiłeś ? - spojrzałam na niego . Chciał odejść , ale mu na to nie pozwoliłam - O NIE KOCHANIUTKI ! Ja jeszcze nie skończyłam ! - krzyknęłam na niego - Jak możesz uważać się za mojego przyjaciela robiąc mi te różne okrutne rzeczy ? Nie odzywaj się więcej do nie - Miałam łzy w oczach i nie mogłam już patrzeć na niego . Odwróciłam się , minęłam moich braci i Nicka i wybiegłam z imprezy . Biegłam przed siebie . Nie chciałam już myśleć o nim .... O nich ...
Było ciemno , a lampy uliczne się już paliły . Nie obchodził mnie już żadne strach , chciałam tylko wrócić do domu .

*Bez perspektywy .

Wszyscy na imprezie szeptali o całym zdarzeniu . Eryk i Christian spojrzeli na Nicka .
- Posłuchaj Koleś , jeżeli ją skrzywdzisz to pogadamy inaczej - powiedział Eryk i razem z Christianem opuścili imprezę .
Ruszyli w poszukiwaniu Megan .Kiedy stanęli przed budynkiem nie wiedzieli w którą stronę mają iść , wiedzieli doskonale że Elli poszła okrężną drogą do domu .
Więc rozdzielili się i poszli w przeciwne strony .

* Perspektywa Megan .

- Hej Kochana a ty gdzie się wybierasz ? - krzyknął za mną jakiś głos . Odwróciłam się i zobaczyłam idącego w moją stronę osobę . Szybko odwróciłam się w stronę gdzie były światła i pobiegłam w tamtą stronę . On zaraz za mną . Byłam już tak blisko ... Naprawdę blisko , kiedy ktoś złapał mnie za rękę przyciągnął do siebie i pchnął na ścianę .
- Auć - jęknęłam .
- Nie ładnie tak uciekać . - szepnął mi na ucho . Byłam wkurzona na Liama , nie chciało mi się żyć . No już wyciągnij swój nóż i mnie zabij , pomyślałam. Proszę , błagałam w duszy .
A on zamiast zrobić to o co o prosiłam złapał mnie za rękę i zaczął ze mną iść w stronę tych lamp ulicznych . Kiedy weszliśmy w jasność , wtedy zobaczyłam kim on jest .
- Tyler ? - spojrzałam na niego . To mój " przyjaciel " był zawsze przy mnie kiedy go potrzebowałam . Ale potem jak oni to twierdzą odtrąciłam wszystkich od siebie .
- Tak , widziałem ci na imprezie miziająca się z Nickiem . - spojrzał na mnie - Proszę nie mów mi tylko że znowu z nim jesteś ? - w jego oczach widziałam ból , ale dlaczego ?
- O co chodzi ? - zapytałam .
- Jestem Twoim przyjacielem i nie zamierzam cię okłamywać . Byłem w szkole , kiedy miałem już w skręcać do szafki na korytarzu usłyszałem rozmowę Nicka z Gregiem . Powiedział tak " Zabiorę ją na tą imprezę , ponownie rozkocham a potem rzucę nią jak lalką . - przegryzł dolną wargę . To co powiedział to był ... Cios prosto w serce , zabolało i to mocno ... Bo na tej imprezie moje uczucia wróciły do niego . Przecież powiedział mi , że zawsze będzie przy mnie i ...
- Nie wierze .
 - Nie wierzysz mi ? - zapytał .
- Nie , nie o to chodzi . Tobie wierze , ale ... Nie wierzę w to że posunął się tak daleko . - nie spodziewałam się po sobie takiej reakcji .- skąd mam pewność że mnie nie okłamujesz ?
- Jak możesz Elli tak myśleć , nigdy bym tego ci nie zrobił . - spojrzał na mnie a ja nie wiedziałam co powiedzieć . Odeszłam powolnym krokiem i szłam miastem , musiałam sobie wszystko przemyśleć . Przechodząc obok Starego Teatru gdzie odbywały się czasami różne koncerty, usłyszałam muzykę . Zdziwiłam się że o tej porze jest jeszcze otwarty Teatr. Weszłam do środka.
- Halo ! jest ktoś tutaj . ? - zapytałam , ale nikt nie odpowiadał . Podeszłam bliżej sceny i zauważyłam tam pianino a na nim leżały różne teksty piosenek. Wzięłam je do ręki i zaciekawił mnie jeden tekst i usiałam przy pianinie i zaczęłam grać kawałek tekstu.
" Skies are crying
I am watching
Catching teardrops in my hands
Only silence as it's ending,
Like we never had a chance
Do you have to, make me feel like
There's nothing left of me?

You can take everything I have
You can break everything I am
Like I'm made of glass
Like I'm made of paper
Go on and try to tear me down
I will be rising from the ground
Like a skyscraper!
Like a skyscraper! "
I nagle ktoś zaczął klaskać w dłonie . Przerwałam śpiewanie i spojrzałam na stojącą tam osobę . Nie mogłam uwierzyć że on mnie tutaj znalazł . Szybko odsunęłam się od pianina i podeszłam do stojącego już teraz mnie chłopaka . Zamachnęłam się i wymierzyłam mu cios w twarz .
- Jak śmiesz tutaj przychodzić ? - skrzywiłam się na jego widok - czego jeszcze ode mnie chcesz ?
- Dobrze wiesz czego chcę - spojrzał na mnie - Chcę Ciebie skarbie - podszedł do mnie a w moim brzuchu już nie pojawiły się motylki tylko zachciało mi się zwymiotować na niego .
- Daj mi spokój Nick ! - krzyknęłam i spróbowałam go ominąć aby iść już do domu , ale on mi na to nie pozwolił . Miałam złe przeczucia co do tego .

* bez perspektywy *

Dziewczyna o brąz oczach , przełknęła ślinę wiedząc że coś na nią czeka . Próbowała wyrwać swoją dłoń z uścisku Nicka . Myślała że on się zmienił tym czasem on stał się jeszcze gorszy .
- Zostaw mnie - powiedziała z paniką w głosie .
- Nie - delikatnie powiedział , udając że jej nic nie zrobi . - Najpierw coś ci pokażę . - załapał ją za rękę i zaczął ją ciągnąć w stronę wyjść ze sali a potem otworzył jakieś drzwi i weszli po schodach na górę . Meg nie chciała na to wszystko patrzeć , zamknęła oczy i czekała na jakiś cud , który ją uratuje. Tym czasem Nick rzucił ją na łóżko , ze strachu otworzyła oczy i zobaczyła że on zdziera z niej ubrania . Przerażona nie wiedziała co ma robić . Zaczęła go odpychać , ale na marne on był silniejszy . Więc dziewczyna zaczęła wołać o Pomoc , miała cichą nadzieję że ktoś ją usłyszy . Nick zaczął całować ją po piersiach i całym jej ciele . Kiedy on się schylił trochę niżej kopnęła go w brzuch . Blondyn się wkurzył i zaczął działać szybciej . Ona ciągle mu się sprzeciwiała . Bolało ją to wszystko . Bolało ją to co Nick jej robi . Zdjął z siebie ciuchy , Meg dalej wołała o pomoc tylko jej nadzieja przestała być tak wielka że ktoś ją uratuje od tego pieprzonego gówna .
- POMOCY ! - krzyknęła
- Zamknij się zdziro ! - uderzył ją w twarz .
Nick wszedł w Megan a ona głośno krzyknęła .

Wtedy stało się cud w który ona tak bardzo wierzyła . Ktoś ją usłyszał . Próbował ją uratować , ale było już za późno . Nick pobił ją do przytomności i bawił się jej ciałem jak laką , kukiełką czy dziwką . Kiedy zrobił to co miał za zadanie , ubrał się i wyszedł przez okno . Ktoś wszedł do pomieszczenia i zobaczył całą we krwi Elli .

* perspektywa Megan *

Wszystko mnie bolało , kiedy otworzyłam oczy jasne światło mnie poraziło , ale zauważyłam że byłam u siebie w pokoju . Powoli wstałam z łóżka i delikatnym krokiem starałam się dojść do łazienki , ale to skończyło się jedynie moim upadkiem . Zawyłam z bólu .
- Czuję się okropnie . - jęknęłam do siebie . Wstałam i poszłam do łazienki , gdzie stało wielkie lustro koło prysznica . Spojrzałam na siebie .
Miałam na sobie białą koszulę do kolan i byłam tylko w majtkach . Byłam cała poobijana i nie chciałam dłużej na siebie patrzeć . Wzięłam długi prysznic .

Ubrałam na siebie czarną bluzę i leginsy w tym samym kolorze .
- No to dzisiaj będzie dzień z czarnym - powiedziałam do siebie .. Włosy rozpuściłam , a loki uderzyły o moje plecy . Ubrałam trampki i zrobiłam sobie makijaż . Zeszłam na dół .
Wszyscy na mnie spojrzeli , jakbym kogoś zabiła .
- Co jest ? - zapytałam biorąc jabłko w dłoń i wzięłam gryza . - Tak wgl. jak znalazłam się w domu ? - zapytałam Christiana .
- Ummm nic - powiedział niezdecydowany a ja wiedziałam , że coś ukrywa - amm musimy już iść , chodź Eryk .
- Ej zaraz , gdzie rodzice ?
- w pracy , na razie Meg - powiedzieli i wyszli . Nie wiedziałam o co chodzi . Poszłam do salonu i włączyłam sobie TV . Oglądałam jakiś serial kiedy poczułam na sobie czyjś wzrok . Wstałam i odwróciłam się , przede mną stał Liam .
- Czego chcesz? - zapytałam , uderzając siebie w twarz za to co pomyślałam " jego ciało zawsze wygląda seksownie"
- Porozmawiać .
- Nie mam o czym .
- Mamy właśnie ...
- To ty mnie przyprowadziłeś do domu , prawda ? - spojrzałam na niego , ale on tylko przytaknął .
- Znalazłem cię całą we krwi , pierwsze co zadzwoniłem do twoich braci a potem chciałem pogotowie i policję ale oni mi zakazali i przyszli i ....
- Zamknij się ! - krzyknęłam do niego . Odrzuciłam głową w bok , nie chciałam ani go słuchać a ni patrzeć na niego . Nie chciałam nawet wspominać tamtej nocy , ale to wracała z minuty na minutę silniejsze i bolesne . Miałam ochotę się zastrzelić . Zaczęłam ciężko oddychać - Nie chce o tym rozmawiać . - łza poleciała mi po policzku .
- Przepraszam .... - podszedł do mnie i dotknął dłonią mojego policzka .
- To tak bardzo boli Liam , bardziej niż możesz sobie to wyobrazić - i wtedy nasze oczy się spotkały , wiedziałam że pasowaliśmy do siebie wręcz idealnie i wiedziałam to po jego oczach żądania i pragnienia mojego ciała , ale nie teraz nie w tym momencie . Wszystko stanęło w miejscu a ja miałam chęć wskoczyć mu głębiej w ramiona i zacząć namiętnie całować jego usta .

_____________________________________________________________________

Hej , hej przepraszam że tak często nie dodaję rozdziałów , ale ledwo co daję radę w szkole i wgl . staram się to zmienić , ale widząc że nikt nie czyta i nie komentuje opóźniam się z rozdziałem . :c
Przepraszam :c

ALE I TAK WAS KOCHAM <3 :*

kilka pytań , na które prosiłabym odpowiedź - to pomoże mi napisać kolejny rozdział <3 :*
1. Jak wam się podoba rozdział ? 
2. Co waszym zdaniem powinna zrobić Megan .?
3. Jak powinny potoczyć się dalsze losy Liama i Megan ?

piątek, 27 grudnia 2013

ROZDZIAŁ 2

- ERYK !! - krzyknęłam ze swojego pokoju .
- TAAK ? - okrzyknął - co się stało ?
- Kiedy przyjedzie tata ?
-Za 15 minut .
Ekstra mam 15 minut na wyszykowanie się ... Spojrzałam na siebie w lusterku ... Super ... Włosy idealnie , makijaż taki jaki powinien być . I idealnie ubrana na spotkanie z tatą ... Tak jest jedn minus spotkania z Ojcem . On po prostu kocha kiedy jak jestem bardzo elegancko ubrana i wgl. Nie to że ja tego nie lubię . Kocham czasem pokazać małe co nie co ... Ale sto procent wolę luźne ciuchy .
- Elli !! - krzyknęła Mama - Tata już jest ... - szybko wyszłam ze swojego pokoju i zeszłam na dół .
- Tato ! - wbiegłam w jego ramiona . Cieszyłam się kiedy nas odwiedzał .
- No , no , no ale pięknie dziś wyglądasz ! - uśmiechnął się .
- Taaa właśnie ... DZIĘKUJĘ - uśmiechnęłam się .


Kolejne dni miały spokojnie . I to było bardzo dziwne , ale podobało mi się to .
- Elli ! - krzyknął znajomy mi głos . Byłam w szkle i przy swojej szafce .. Odwróciłam się i zobaczyłam NICKA McClayn mojego byłego . Zerwaliśmy rok temu bo dowiedziałam się że brał narkotyki . 
- Co chcesz McClayn ? - powiedziałam Jadowicie .
- uuuu Parker jak ostro ... - uśmiechnął się - Mam dla ciebie propozycję .
- Oooo nie , nawet wybij to sobie z głowy . - zaprzeczyłam .
- Poczekaj to nie ta propozycja - szepnął mi na ucho . Zabrzmiał nagle dzwonek i wszyscy weszli do klas ... Nick popchał mnie na szafke . - Chce abyś poszła ze mną na imprezę jako moja dziewczyna . - kiedy to powiedział stanęłam wryta i patrzałam na niego .
- Czy ci kompletnie odbiło ? Każdy dobrze wie że my nie jesteśmy razem .
- O to chodzi ! Chcę abyś grała - spojrzał mi w oczy .
- Po co ? dlaczego ?
- Przekonasz się na imprezie Kochana . Przyjadę po ciebie o 7 . Do zobaczenia ! - krzyknął i odszedł.
- Grrr ale ja się nie zgodziłam nawet - z nerwów uderzyłam w szafkę i poszłam w stronę klasy gdzie odbywała się lekcja z Panem Smiftem . Biologia. 



Dobra widocznie nie mam innego wyjścia ... Ubrałam na siebie obcisłą czarną sukienkę , włosy zaczesałam w loki a makijaż zrobiłam ciemny . Taki jaki lubiłam .
Wyjrzałam przez okno , Nick tam stał i nie wiem czemu ale na jego widok aż się uśmiechnęłam .
Nie żeby coś , ale .... Ja nadal coś do niego czuję , nie wiem co to jest ale coś na pewno ... On jest typem BadBoy'a , umięśniony i wgl . Ale kiedy nie brał jeszcze narkotyków i tego wszystkiego spędzaliśmy razem dużo czasu , kochałam go i to było pewne . A teraz ... Ma tatuaże , bierze nadal z tego co wiem i ma samochód , ekstra samochód . Przegryzłam dolną wargę i zeszłam schodami w dół ubrać buty .
- Gdzie idziesz? - zapytał Christian stojąc z Erykiem w przejściu od kuchni .
- Na imprezę , jest weekend . - uśmiechnęłam się . Eryk zajrzał przez Okno .
- z Nickiem ? - zapytał
- Tak , coś nie tak ? - zapytałam . - idziemy jako przyjaciele .
- Nie podoba mi się to . Po za tym Liam miał wpaść , ale mówił że nie idzie bo ma coś do załatwienia.
- Eryk ... On jest gwiazdą dziwisz się ?
- Nie - uśmiechnął się podszedł do mnie - Baw się dobrze i uważaj na siebie - pocałował mnie w czoło ..
- Okej . - wyszłam z domu i skierowałam się do Nicka . - Hej - przywitałam się .
- Wyglądasz .... Ładnie - pochwalił .
- Dziękuję .


* Bez perspektywy
Impreza rozkręcała się od dobrych 2 godzin ale Nick McClayn postanowił przyjechać na niego z dziewczyną ... Ona nie wiedział o niczym co tam miało się wydarzyć .
Meg i Nick weszli na imprezę przytulając się do siebie , wszyscy na nich spojrzeli bo nie spodziewali się że wrócili do siebie . Skierowali się prosto do baru , gdzie ON postawił jej drinka .
- Zatańczymy ? - zapytał na co ona się zgodziła .. W końcu jest impreza i chce się zabawić .
- Okej . - weszli na parkiet i zaczęli razem tańczyć WOLNEGO ? tak Wolnego ... Tańczyli razem wpatrzeni w siebie . Ona przytuliła się do niego i spojrzała na prawo . Stał tam on z dziewczyną . Oderwała się od Nicka i obserwowała każdy krok Liama . Całował się z nią , przytulał i była tam z chłopakami . Łzy zakręciły się w jej oczach na widok tego wszystkiego . Ona zakochała się w ciągu tych dni w Liamie a on oszukał jej braci .
- Widzisz ? Gwiazda zostanie już gwiazdę . Rozkocha , pobawi i zostawi - szepnął jej na ucho Nick . - A ze mną możesz być szczęśliwa , mieć wszystko .
Meg spojrzała na niego i nie wiedziała co się dzieje .
- Chcę abyś wiedziała że przez ostatni rok , chodziłem i leczyłem się aby wyjść z narkotyków . Nie biorę już nic ... A moje uczucia do ciebie ... Nigdy nie zgasły , ja nadal cię Kocham i zrozumiałem to dopiero kiedy cię straciłem . - powiedział i złapał ją za pas . Przyciągnął ją do siebie a ona się rozpłakała bo zrozumiała że Kocha ich dwóch Liama i Nicka ale Nick miał wtedy rację Gwiazda zawsze zostanie Gwiazdą . Przybliżyła się do niego a On pocałował ją namiętnie . Liam to zauważył , stał i nie mógł w to uwierzyć . Napisał wiadomość do jej braci co widzi właśnie .
Eryk z Christianem natychmiastowo wsiedli w samochód i ruszyli w stronę klubu gdzie odbywała się impreza . Gdzie wszyscy , wszystkich znali .

* Perspektywa Meg .

Tak całowałam się właśnie z Nickiem i wiem że moje uczucia do niego nie wygasły , ale to i tak to wszystko jest strasznie pokomplikowane . Usiedliśmy na sofie w klubie ... Usiadłam u niego na kolanach i przytuliłam się do niego .
- Obiecuję ci księżniczko , że przy mnie nic ni już nie grozi - pocałował ją w policzek - już teraz będziemy cały czas razem .. Obiecuję - uśmiechnął się .
Odwzajemniłam uśmiech . Nagle usłyszałam znajomy mi głos .
- Wiedziałem że to tak się skończy . - oderwałam się od Nicka i spojrzałam na Christiana i Eryka ..
- Co wy tutaj robicie ? - podeszłam do nich .. Spojrzeli na mnie i odsłonili mi widok na Liama .. Patrzył się w naszą stronę a ja nie mogłam uwierzyć w to że On właśnie mi to zrobił . Przestał być już moim przyjacielem ... I wiedziałam too , że na tej imprezie będzie dużo się działo .

_______________________________________________________________________________

Hej przepraszam , ze tak późno dodaję rozdział , ale miałam małe problemiki w trakcie świąt i zapomniałam wam złożyć życzenia na święta x D

WIĘC DUŻO ZDROWA , SZCZĘŚCIA ... ABY WAM SIĘ SPEŁNIŁY WSZYSTKIE MARZENIA , ABY KAŻDY Z WAS , KAŻDY MÓJ KOCHANY CZYTELNIK SPOTKAŁ SWOJEGO UKOCHANEGO Z BOYSBANDU <3 A BY W SZKOLE BYŁO WSZYSTKO DOBRZE , ABYŚCIE SIĘ ZAKOCHALI .

WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU <3 :*

i chciałam także polecić mojego INSTAGRAM'A <3
http://instagram.com/beautifulfaiith follow me and follow back <3
KOCHAM WAS I PRZEPRASZAM NAPRAWDĘ <3

sobota, 30 listopada 2013

ROZDZIAŁ 1

Słoneczne popołudnie , chyba pierwszy raz odkąd pamiętam . Dziś wraca mój brat Eryk z Afganistanu -tak niestety jest żołnierzem i strasznie się o niego boję . Stanęłabym nawet za nim w ogniu aby nic mu się nie stało . Nie należę do Bogatej rodziny .. Mam także brata bliźniaka Christian'a . Kocham ich jak nie wiem ... Mam 17 lat a 2 lata temu straciłam przyjaciela ..... I od tamtej pory trzymam się z braćmi.... Ale niestety nie tylko ja straciłam przyjaciela bo Christian też stracił .... Liam Payne .... Nie to że się pokłóciliśmy ale chodzi o to że on robi karierę w zespole One Direction .... Raz poznałam jego przyjaciół . Są spoko ... Tęsknie za nim bo dzięki niemu jeszcze żyje i wgl . Ale to może kiedy indziej .
No więc wracając moje życie mogę nazwać " Trwam w Nicości " - Tęsknie , kocham , płaczę  ! .
Mama z Tatą są rozwiedzeni , ale Ojciec nas regularnie odwiedza.... Oboje ich kocham ...
Nie znam prawdziwej przyczyny rozstania rodziców , powiedzieli że dowiem się w swoim czasie .
Tak jak wspominałam od 2 lat prowadzę Nowe Rozdziały swojego popieprzonego życia .
Tak nie jest ono wesołe . Nie chodziłam przez ostatnie miesiące do szkoły i dziś wracam .
Ile minęło pewnie chcecie wiedzieć .... Pewnie jakieś 4 miesiące .

Ubrałam na siebie czarna bluzę z nadrukiem i czarne leginsy ... Od niedawana czarny kolor mi służy , nawet w makijażu . Są jakieś plusy i minusy mojego nędznego życia .
- Elli ! - zawołała mnie mama .
- Idę już ! - zeszłam na dół i spojrzałam na Christiana - dlaczego on w piżamie ?
- Nie idę do szkoły - powiedział
- A to więc tak ... On nie idzie a ja muszę ? - spojrzałam na Matkę .
- Tak ! - odpowiedziała ,
- Mamo , ale je nie chcę iść ! - taakkk protest tego mi trzeba ... Pierwsza klasa buntowniczki .
- Nie dyskutuj ze mną idziesz do szkoły koniec kropka ! - krzyknęła i wyszła z kuchni . Spojrzałam na brata .
- Dzięki , że stanąłeś w mojej obronie - uśmiechnęłam się .
- Do usług .
- A tak poważnie , czemu nie idziesz i czemu jej tak hormony buzują od rana ?
- Mamie ? - spojrzał na mnie - Ojciec dzisiaj przyjeżdża do nas aby przywitać Eryka i dlatego .
- O jej - wywróciłam oczami - Nie ważne idę do szkoły . Pa - pożegnałam się i poszłam .

Będąc w szkole zazwyczaj jestem sama dosłownie ... Oddaliłam się od przyjaciół boo .. właśnie bo , chciałam pobyć sama .. Jest mi ciężko , ale jakoś radzić muszę sobie .
Byłam przy swojej szafce kiedy mój telefon zabrzęczał .

"spotkajmy się przy wyjściu ze szkoły L"

Oczywiście numer nieznany .. Więc albo moja przyjaciółka Linda albo .... ktoś ze szkoły ...
Zamknęłam szafkę i poszłam w stronę wyjścia ze szkoły .
Rozejrzałam się dookoła ale nikogo nie zobaczyłam .Stwierdziłam iż to był jakiś żart , odwróciłam się aby wejść ponownie do szkoły kiedy usłyszałam swoje imię .
- Meg - powiedział do mnie znany głos . Odwróciłam się i stanęłam wryta ....
A teraz wrócę jeszcze do momentu kiedy mama mnie wołała .... No więc wszyscy znajomi i rodzina wołają na mnie Elli to jest moje pseudo ale mam na imię Megan - Meg ... I tylko jedna , jedyna osoba tak na mnie mówi .
Łzy stanęły mi w oczach kiedy go zobaczyłam . Uśmiechnęłam się .
- Nie przywitasz się ze mną ? - zapytał .
- Eryk ! - krzyknęłam i wbiegłam w jego ramiona . - Tak się cieszę , że wróciłeś - i stało się rozpłakałam się .
- Ej nie płacz , moja młodsza siostrzyczka musi jakoś ładnie wyglądać ... Mam dla ciebie niespodziankę , ale to jak wrócisz do domu po szkole - uśmiechnął się i przytulił mnie mocno do siebie .
- Tęskniłam za Tobą i to bardzo - wtuliłam się w niego . Brat pocałował mnie w czoło i kazał iść mi na lekcje .


~*~ 

- Wróciłam ! - krzyknęłam kiedy weszłam do domu . Przez całe 6 godzin nie mogłam się doczekać kiedy zobaczę się ponownie z moim Bratem z którym byłam rozdzielona przez cały rok .
- Jesteśmy w salonie - powiedział Christian .
- Okej zaraz przyjdę - poszłam do kuchni po sok .Nalałam sobie szklankę i weszłam do salonu . Kiedy tam weszłam o mało nie wyplułam soku z buzi . Stanęłam jak .... WRYTA i patrzałam na kanapę .
- Coś nie tak ? - powiedział Eryk .
- Um... Umm... Ummm. - jąkałam się . - Nie wiem - odpowiedziałam w końcu - To trochę dziwne , wracam do domu a tu .... No właśnie nie wiem jak to nazwać . - powiedziałam .
- Dobra kochani trzeba ich zostawić samych na chwilę - powiedziała Mama i wszyscy wyszli z salonu .
Odstawiłam szklankę na stolik i spojrzałam na NIEGO . Był idealny jak zawsze tylko tym razem miał lekki zarost i tatuaże ...
Podeszłam do niego i się przywitałam . :
- Cześć - uśmiechnęłam się .- Jak się masz ? - zapytałam .
- Hej ... Dobrze a ty ? - spojrzał na mnie tymi swoimi idealnymi brązowymi oczami .
- Ciągle tak samo - przegryzłam swoją dolną wargę . - Dlaczego wróciłeś ?
- Chciałem zobaczyć się z tobą ...  Tęskniłem - powiedział .
- Ja też . - Liam wyciągnął rękę w moją stronę , złapałam ją i przytuliłam się mocno do niego ... - Naprawdę tęskniłam
- Nie odpisywałaś na SMS - spojrzał na mnie po chwili . Usiedliśmy na kanapie .
- Przepraszam , chciałam zapomnieć i ..... Pomyśleć a po kilku dniach okazało się , że zostałam sama . Oddaliłam się od wszystkich i zostawiłam przyjaciół ... Ale za to wszystko powoli wraca do normalności . - uśmiechnęłam się .
- Nie rób tego więcej El
- Liam , Liam .... Mało wiesz już o mnie - zaśmiałam się .
- A może akurat wiem o tobie wystarczająco dużo ?
- Nie wiem , przekonajmy się . - zaśmiałam się .

 ~*~

Nie wiedziałam ze z Panem Liamem będę tak idealnie się dogadywać , ale oczywiście był jedne mały problem ... Nikt nie mógł się dowiedzieć , że ja go znam ... 
Już ja wiem co by się wtedy działo .. Mówili by że to nowy chłopak lub że jestem z nim dla kasy ... bal , bla , bla tego nie chcę ...
Minęło kilka dni odkąd wrócił Eryk i widuję się z Liamem . Jest dobrze .... Ja na razie . 

____________________________________________________________________


Siema siema ...
Jest krótki , ale jest ... : )
Obiecałam i dodałam ...
Kolejny nie mam pojęcia kiedy ale będę się starała dodawać rozdziały ...
Mam lekkie problemy teraz i .... Nie mam sił na pisanie rozdziałów : cc
Dlatego teraz bd szukała współ. aby pisała rozdziały : DD
Myślę że uda mi się znaleźć . :D
Chętni ?
Pisać swój E-mail lub Twitter a się skontaktujemy :DD
P.S rozdział dokładnie jeszcze nie wiem o kim będzie , ale postaram się aby było ciekawie :DD
P.S 2 ... Dziękuję wam Bardzo za to że jesteście ze mną i mnie nie zostawiliście . Kocham was i DZIĘKUJĘ <3 

niedziela, 17 listopada 2013

O ROZDZIAŁACH : C

przepraszam że już nic się tutaj nie pojawia , ale nie mam nikogo do pisania ;c
a ja sama nie daję już rady ; c
Smutno mi z tego powody bo bardzo chciałabym prowadzić Bloga ale noo ...
Szkoła , praktyki ; c nie mam kiedy pisać , nie mam pomocy żadnej już ; c
I PRZEPRASZAM , ALE POSTARAM SIĘ TO JAKOŚ NAPRAWIĆ ; C
wiem że czekacie i wgl ; c
Dzięki wam ten blog żyje jeszcze : c
Jeżeli dam radę do Końca miesiaca pojawi się Rozdział ..... Tylko moze już zacznę pisać o kimś innym boo pogubiłam się  w tym wszystkim ...
Jeżeli ktoś jest chętny aby mi pomóc pisać dalej niech do mnie napisze na gg 39726226 .
Wtedy zgadamy się :D
Przepraszam i do usłyszenia :D